Entries Tagged as ''

Marta reanimuje chorego

podrywacze.pl - Marta reanimuje chorego
Święta za pasem, wszyscy biegają po sklepach, a mnie dopadło przeziębienie i to konkretne przeziębienie. Mam nadzieje że to nie żadna ptasia grypa, ani tymbardziej filipińska zaraza. Tak czy siak - czułem się okropnie. Do tego stopnia, że nie miałem siły zwlec się z wyra. Postanowiłem wezwać lekarza na domową wizytę. Na cud nie liczyłem (choć to ostanio modne), ale miałem nadzieję, że chociaż jakaś młoda fajna pielęgniarka mnie odwiedzi i zamiast baniek postawi mi fajfusa. Okazało się, że żaden lekarz nie przyjedzie, bo akurat służba zdrowia strajkowała, ale pani z rejestracji w przychodni powiedziała, że mimo wszystko kogoś przyśle. Okazało się, że sama przyszła. Na leczeniu słabo się znała, ale uczciwie muszę przyznać, że szybko postawiła mnie na nogi. Zastosowana przez nią terapia okazała się na tyle skuteczna, że po kilkunastu minutach intensywnych ćwieczeń chlusnąłem jej spermą prosto w oczodół.

Dwie dupodajne blondyneczki

Dwie dupadajne blondyny zostały zaproszone przez dwóch napalonych facetów. Po wspólnym obciąganiu kutasów lalunie zostały wyruchane we wszystkie dziurki i ich buźki zalała sperma.

Pani Ewa połyka jajka

blow-job.pl - Pani Ewa połyka jajka Tym razem mamy coś specjalnego dla koneserów :) Tomek z Łodzi zaprosił nas do siebie, aby pochwalić się swoimi osiągnięciami w zakresie wyrywania dupeczek prostymi środkami. Wiadomo, że najprostsze rozwiązania są najlepsze, dlatego Tomek dał ogłoszenie do gazety, że poszukuje sprzątaczki. Na ogłoszenie odpowiedziała pani Ewa, która za dodatkową opłatą zgodziła się wymasować Tomkowi jajka. Takie sytuacje już przerabialiśmy, ale to co wydarzyło się w mieszkaniu Tomka wprawiło nas w nie lada osłupienie. Pani Ewa przeistoczyła się w niewyżytą sukę lubiącą ostre rżnięcie i różnego rodzaju pikantne patenty. Tak się dossała do fajfusa Tomka, że mało nie odgryzła mu jajek. Jeśli lubicie wielkie cycate i nienasycone babeczki, zapraszamy na spotkanie z panią Ewą. Zapnijcie pasy, bo jazda będzie bez trzymanki :)

Letnia przygoda z plantatorką truskawek

Letnia przygoda z plantatorką truskawek Ale ten czas leci. Nawet się nie spostrzegliśmy kiedy nadeszdł grudzień. Za oknem deszcz, a jak nie deszcz to śnieg. Do tego mróz, wiatr, zawierucha. Brrrr..... Aż się łezka w oku kręci kiedy sobie człowiek przypomni letnie wypady za miasto i przygody z napalonymi dupeczkami. Przeglądając nasze archiwa natknęliśmy się na filmik z wypadu po truskawki. Wybraliśmy się z chłopakami za miasto, bo chcieliśmy kupić większą ilość truskawek prosto z plantacji, żeby je potem opylić w Krakowie z odpowiednią marżą, bo przecież trzeba jakoś zarabiać :) Upał był niesamowity, ale cóż było robić.. Chcieliśmy wieczorem trochę poimprezować, więc kaska była potrzebna. Wybraliśmy się w rejon plantacji truskawek i w miarę szybko spotkaliśmy laskę, która handlowała truskawkami przy drodze. Plan był prosty. Kupujemy truskawki i spadamy do Krakowa. Jak się później okazało, handlarka też miała swój plan. Laska wyprowadziła nas w szczere pole, gdzie rzekomo miało być wielkie pole truskawek, ale okazało się, że to zwykłe chwasty. Jakieś ugory niezaorane i dupa. Strasznie się wkurzyliśmy, więc dupeczka (niby w ramach rekompensaty za stracony czas) zaoferowała nam stukanko na polu. Od początku działała z premedytacją, bo widocznie swędziała ją dziura, a my jak leszcze daliśmy się nabrać. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło :) Nie dość że stukanko było ostre, to jeszcze udało się nakręcić z tego filmik, który właśnie wam prezentujemy.