

OPIS FILMU - To był piękny dzień. Podczas porannego pobytu w warzywniaku u Pana Henia, odebrałem telefon od starego przyjaciela, to już ponad rok od naszego ostatniego pobytu ruchawczego w haremie Doktora Don Hujana. Zapytał mnie czy Wy, zwykli zjadacze chleba, zastanawialiście się kiedyś na czym polega badanie odbytu? A co jeśli zgłasza się ochotniczka, której ogromnym marzeniem jest, aby na niej takie badanie przeprowadzić i to na dodatek pragnie tego badania w formie jak najbardziej naturalnej? No cóż, wtedy pozostaje jedynie takie życzenie w imię dobrego uczynku IV RP spełnić. Należało tylko zaopatrzyć się w odpowiednie narzędzia i kamerę w celu upamiętnienia całego wydarzenia. I tak postanowiłem, że narzędzi użyczy Doktor Don Hujan oraz zaprawiony już w tego typu bojach mój adept sztuki ruchania Long Dong. Udaliśmy się do naszego znajomego. Od razu na przywitanie w naszych oczach ukazała się Kinga, miłe spojrzenie oraz lekkie muśnięcie ręką po pałce nastroiło nas do poważnych debat erotycznych z naszym przyjacielem. Kinga tak jak przystało na porządną polską pacjentkę rozebrała się do naga, otworzyła otwór gębowy i w ten sposób Doktor Don Hujan mógł przystąpić do badania górnego odcinka przewodu pokarmowego, tyle że z powodu braku endoskopu musiał wsadzić najgłębiej jak się da swojego wyrośnietego fiuta. Kinga nie pozostała obojętna i starała się z całej siły, aby badanie wypadło jak najlepiej. W tym samym czasie Long Dong po odpowiednim rozgrzaniu swojego przyrządu rozpoczął przygotowania do wziernikowania dolnego odcinka przewodu pokarmowego. Rozchylił dupę pacjentki i wjechał niczym zawodowy gastrolog. Kinga była w niebo wzięta, szczególnie jak spełnioło się jej marzenie (poczuć wielką pytę Donga w ciasnym otworku).



Sława podrywaczy spowodowała, że ludzie sami już nas zapraszają z kamerą. Zadzwonił ode mnie ostatnio jeden koleś z informacją, że ma w bloku fajną sąsiadkę, która zaprosiła go do siebie na kolację. Jak się okazało. sąsiadka ma męża, który jest marynarzem i nie ma go w domu już od pół roku. Wywnioskowaliśmy zatem, że laska po prostu czuje nieodpartą chęć nadziania się na jakieś dłuto. Zlapaliśmy zatem za kamerę i razem z Bartkiem udaliśmy się w odwiedziny do jego sąsiadki Izy. Iza jest fanką dalekowschodniej kultury. Ma mieszkanie ozdobione japońskimi dekoracjami i uwielbia japońską kuchnię. Właśnie przygotowywała suszi, kiedy wpadliśmy do niej w odwiedziny. Widać było, że laska zaprosiła sąsiada w wiadomym celu, a koalcja miała być tylko pretekstem do spotkania. Sąsiad też najpierw wolał zająć się sąsiadką niż surowym łososiem, tak więc akacja potoczyła się w zasadzie błyskawicznie i parka szybko przeszła na język francuski. Potem Bartek i Iza ostro zabrali się do roboty, a reportaż z tego spotkania możecie właśnie obejrzeć na naszej stronie.


Ale się narobiło. Znajoma zaprosiła mnie ostatnio do siebie, bo miała problem z komputerem. Okazalo się, że złapała jakiegoś wirusa i ciągle restartował jej się laptop. Ja się na tym słabo znam, więc nie pozostało nic innego jak zadzwonić po specjalistę. Pan informatyk pogrzebał w kompie i przy okazji znalazł sporo filmików porno. Okazało się, że moja znajoma lubi sobie pooglądać sprośne filmiki! Kto by pomyślał? Mało tego, okazało się, że ma sporą kolekcję filmów z podrywaczy! No i tak od słowa do słowa, padła propozycja nakręcenia własnego filmu. Zarówno Ewa jak i pan informatyk szybko podchwycili pomysł i zanim się spostrzegłem, Ewa już ssała kutasa pana serwisanta. Informatyk ostro ją przeorał, a na koniec chlapnął jej chyba ze 2 litry spermy na twarz. No i teraz Ewa ma własny film w podrywaczach! P.S. można złapać wirusa surfując po necie, ale na pewno nie na podrywaczach. Na naszej stronie nigdy nie było, nie ma i nie będzie żadnych niebezpiecznych elementów. Wirus, która zainfekował laptopa Ewy, na pewno nie pochodził z naszej strony
Możecie śmiało pobierać nasze filmy.